Dwudniowe szkolenie z Natalią Seijo poświęcone było pracy z mechanizmami obronnymi w terapii EMDR, szczególnie w momentach, które w procesie terapeutycznym przejawiają się jako „zatrzymanie” lub wyraźne spowolnienie.
W praktyce klinicznej takie momenty bywają rozumiane jako opór. W ujęciu zaprezentowanym podczas szkolenia traktowane są raczej jako sygnał potrzeby bezpieczeństwa i regulacji.
EMDR a mechanizmy obronne
W podejściu EMDR mechanizmy obronne nie są czymś, co należy „przełamywać”. Kluczowe jest takie prowadzenie procesu, które nie nasila napięcia ani nie wzmacnia kontroli czy unikania, lecz stopniowo zwiększa poczucie bezpieczeństwa i umożliwia dalsze przetwarzanie doświadczeń.
Szczególny nacisk położony został na:
- regulację układu nerwowego,
- uważność na sygnały płynące z ciała,
- język terapeutyczny wspierający kontakt i współregulację.
Takie ujęcie porządkuje rozumienie momentów spowolnienia jako elementu procesu terapeutycznego, a nie jego zakłócenia.
Regulacja i bezpieczeństwo w pracy z traumą
Szkolenie przypominało, że skuteczna praca z traumą w terapii EMDR nie polega na przyspieszaniu procesu, lecz na tworzeniu warunków, w których adaptacyjne przetwarzanie może się wydarzyć. Regulacja, okno tolerancji i stabilizacja pozostają fundamentem dalszej pracy z materiałem traumatycznym.
W praktyce psychoterapeutycznej w Warszawie pracuję z osobami doświadczającymi objawów pourazowych oraz przewlekłego napięcia. W takich sytuacjach szczególne znaczenie ma tempo procesu oraz wrażliwość na sygnały wskazujące na przeciążenie lub aktywację mechanizmów obronnych.