„Dysocjacje da się zrozumieć. Przewodnik wolny od stygmatyzacji” Jamie Marich to poradnik poświęcony zjawisku dysocjacji, skierowany zarówno do osób z doświadczeniem traumy i zaburzeń dysocjacyjnych oraz ich bliskich, jak i do psychoterapeutów. Autorka jest amerykańską terapeutką i edukatorką specjalizującą się w terapii traumy oraz EMDR, a także osobą z doświadczeniem dysocjacji, co wyraźnie wpływa na sposób prowadzenia narracji.
Książka jest próbą zmiany dominującej narracji wokół dysocjacji – z objawu budzącego lęk i stygmatyzację na zrozumiałą, często adaptacyjną reakcję organizmu na przeciążenie i traumę.
Dysocjacja jako mechanizm adaptacyjny
Marich konsekwentnie pokazuje, że dysocjacja nie musi oznaczać wyłącznie ciężkich zaburzeń psychicznych, takich jak dysocjacyjne zaburzenie tożsamości (DID). Autorka opisuje ją jako zjawisko występujące na kontinuum – od doświadczeń przypominających codzienne pochłonięcie uwagi czy automatyzację zachowania, przez depersonalizację i derealizację, aż po bardziej złożone postacie związane z traumą.
Takie ujęcie jest w dużej mierze zgodne ze współczesną psychotraumatologią, w której podkreśla się adaptacyjną funkcję wielu reakcji pourazowych. Jednocześnie autorka przypomina, że mechanizmy pomagające przetrwać w sytuacji zagrożenia mogą z czasem utrudniać codzienne funkcjonowanie i wymagać psychoterapii.
Wiedza kliniczna i doświadczenie osób żyjących z dysocjacją
Książka wyróżnia się szerokim wykorzystaniem relacji osób z doświadczeniem dysocjacji. Marich nie ogranicza się do przedstawiania teorii – oddaje głos osobom żyjącym z różnymi jej formami, dzięki czemu czytelnik może lepiej zrozumieć, jak szerokie jest spektrum subiektywnych doświadczeń dysocjacyjnych.
Praktyczne narzędzie psychoedukacyjne
Publikacja zawiera liczne ćwiczenia, pytania do autorefleksji oraz wskazówki dotyczące ugruntowania, bezpieczeństwa i współpracy z terapeutą. Dobrze wpisuje się również w fazowe modele leczenia traumy, podkreślając znaczenie bezpieczeństwa, stabilizacji oraz indywidualnego tempa terapii.
Autorka omawia także różne sposoby rozumienia pracy z częściami osobowości oraz przedstawia metody wykorzystywane w terapii traumy, w tym EMDR.
Ograniczenia
Czytając książkę, warto pamiętać, że część omawianych koncepcji pozostaje przedmiotem dyskusji i nie wszystkie mają równie silne oparcie w badaniach empirycznych.
Publikacja ma wyraźnie afirmujący charakter. Dla wielu czytelników będzie to jej zaletą, jednak osoby oczekujące przede wszystkim szczegółowej analizy badań naukowych lub klasycznego podręcznika psychopatologii mogą odczuwać niedosyt.
Dla kogo?
„Dysocjacje da się zrozumieć” to wartościowa pozycja dla osób doświadczających dysocjacji, ich bliskich oraz psychoterapeutów pracujących z traumą. Szczególnie dobrze sprawdza się jako książka psychoedukacyjna – pomaga zrozumieć sens objawów, zmniejsza poczucie wstydu oraz zachęca do poszukiwania profesjonalnej pomocy zamiast unikania problemu.
W praktyce psychoterapeutycznej często spotykam osoby, które traktują swoje doświadczenia dysocjacyjne jako dowód „utraty kontroli” lub „uszkodzenia”. Książka Jamie Marich może pomóc spojrzeć na nie z większym zrozumieniem i ciekawością, nie tracąc jednocześnie z pola widzenia potrzeby rzetelnej diagnozy oraz leczenia opartego na aktualnej wiedzy naukowej.
.